Robienie świec to proces, nie przypadek.
Najczęstsze błędy w robieniu świec sojowych - przestań je popełniać i twórz bezpieczne, pachnące świece
Jeśli Twoje świece sojowe nie pachną, pocą się, pękają albo spalają się nierówno - prawdopodobnie popełniasz jeden z poniższych błędów.
Z tego artykułu dowiesz się:
-
jakie są najczęstsze błędy początkujących w robieniu świec sojowych,
-
dlaczego świeca nie pachnie mimo dodania dużej ilości olejku,
-
jak prawidłowo odmierzać wosk sojowy i olejek zapachowy,
-
kiedy testować świecę po zrobieniu,
-
czego absolutnie nie dodawać do świec, aby były bezpieczne w użyciu.
Dlaczego świeca sojowa to coś więcej niż tylko wosk?
Robienie świec sojowych to nie tylko zalewanie słoika woskiem. To praca z mieszaniną chemiczną, w której każdy gram ma znaczenie.
Wosk sojowy, olejek zapachowy i barwnik tworzą całość - jeśli zaburzysz proporcje lub temperaturę, świeca przestaje wyglądać i działać tak, jak powinna.
W internecie znajdziesz wiele poradników typu „świece sojowe DIY w 10 minut”. Problem w tym, że skróty w tej branży kończą się słabym zapachem, pękniętą taflą albo - co gorsza - niebezpiecznym produktem.
Najczęstszy problem osób, które uczą się jak zrobić świeczkę sojową
Najczęstszy błąd początkujących to złe proporcje składników.
Mam na myśli:
-
wosk sojowy,
-
olejek zapachowy,
-
barwnik.
Jeśli źle odmierzysz proporcje, świeczka:
-
nie będzie pachnieć,
-
będzie się pocić,
-
może spalać się nieprawidłowo,
-
a w skrajnych przypadkach - nie będzie bezpieczna w użyciu.
Pamiętaj: świece sojowe to mieszaniny chemiczne. Najważniejsza jest zawsze precyzja.

Najczęstsze błędy w robieniu świec sojowych
1. Odmierzanie składników "na oko"
To absolutny numer jeden.
Wosk sojowy zawsze odmierzaj na wadze kuchennej.
Olejek zapachowy również nie może być dodawany na oko. Jeśli dodasz go za dużo:
-
świeca po stężeniu zacznie się pocić (na powierzchni pojawią się krople olejku),
-
zapach nie będzie intensywniejszy - to mit,
-
możesz zaburzyć proces spalania.
Olejek zapachowy odmierzaj na wadze jubilerskiej, zgodnie z przyjętym stężeniem procentowym.
Ja w swoich świecach najczęściej pracuję na stężeniu 8% - i to rozwiązanie sprawdza mi się najlepiej.
2. Brak kontroli temperatury
Nie mierzenie temperatury to prosta droga do problemów.
Musisz kontrolować:
-
temperaturę topnienia wosku (nie przegrzewaj go),
-
temperaturę dodawania olejku zapachowego,
-
temperaturę zalewania pojemnika.
Jeśli przegrzejesz wosk lub dodasz olejek w złym momencie:
-
zapach może być słabszy,
-
struktura świecy będzie nieestetyczna,
-
pojawią się pęknięcia i nierówna tafla.
Kontrola temperatury wpływa zarówno na wygląd świecy, jak i na intensywność zapachu.
3. Zbyt szybkie testowanie świecy
Robisz świeczkę i rozpalasz ją po 2–3 dniach? To błąd.
Taka świeca:
-
nie pokaże realnej mocy zapachu,
-
będzie spalać się inaczej niż powinna,
-
może dać fałszywe wnioski z testów.
Przetestowałam obie metody. Najlepsze efekty daje mi testowanie świec minimum po 14 dniach od zalania. Wtedy zapach stabilizuje się w wosku i możesz rzetelnie ocenić efekt.
4. Źle dobrany knot - błąd, który niszczy całe spalanie świecy
Możesz idealnie odmierzyć proporcje, kontrolować temperaturę i odczekać 14 dni… ale jeśli źle dobierzesz knot, świeca i tak nie będzie palić się prawidłowo.
To jeden z najczęstszych błędów podczas nauki, jak zrobić świeczkę sojową.
Knot - zarówno bawełniany, jak i drewniany, dobiera się przede wszystkim do średnicy naczynia.
Od dobrze dobranego knota zależy:
-
tempo spalania świecy,
-
wielkość płomienia,
-
czy powstanie pełny basen roztopionego wosku,
-
czy świeca będzie tunelować,
-
jak intensywnie będzie uwalniać aromat.
Co się dzieje, gdy knot jest źle dobrany?
Za mały knot:
-
świeca tuneluje (wosk topi się tylko w środku),
-
zapach jest słabo wyczuwalny,
-
spalanie jest nieefektywne.
Za duży knot:
-
płomień jest zbyt wysoki,
-
świeca spala się za szybko,
-
pojemnik może się nadmiernie nagrzewać,
-
spalanie jest mniej kontrolowane.
Pamiętaj: dobrze dobrany knot to fundament bezpieczeństwa i jakości spalania.
5. Dodawanie suszonych kwiatów, owoców, cynamonu, brokatu
To bardzo częsty błąd przy świecach handmade.
Nie polecam dodawania do świec:
-
suszonych kwiatów,
-
suszonych owoców,
-
cynamonu,
-
elementów plastikowych.
Są to materiały łatwopalne. Świeca z takimi dodatkami nie jest bezpieczna w użytkowaniu. Estetyka nigdy nie powinna być ważniejsza niż bezpieczeństwo.
6. Zbyt szybkie zalewanie pojemników
Pojemniki na świece powinno się zalewać powoli.
Jeśli robisz to zbyt szybko:
-
tafla wosku może popękać,
-
pojawią się nierówności,
-
świeca traci estetyczny wygląd.
Spokojne, kontrolowane zalewanie to klucz do gładkiej powierzchni bez pęknięć.
Jak zrobić świeczkę sojową poprawnie?
Jeśli naprawdę chcesz wiedzieć, jak zrobić świeczkę sojową, zapamiętaj te zasady:
- Zawsze odmierzaj wosk na wadze kuchennej
- Olejek zapachowy odmierzaj na wadze jubilerskiej
- Pracuj na bezpiecznym stężeniu (np. 8%)
- Kontroluj temperaturę topienia, dodawania olejku i zalewania
- Testuj świecę minimum po 14 dniach
- Nie dodawaj łatwopalnych dekoracji
- Zalewaj pojemniki powoli
To podstawy, bez których trudno mówić o jakościowych świecach sojowych.
Jeśli chcesz uniknąć błędów w robieniu świec sojowych - sprawdź kurs online dla osób początkujacych.
Jeśli dopiero zaczynasz i interesują Cię świece sojowe DIY, ale nie chcesz uczyć się metodą prób i błędów - przygotowałam kompleksowy kurs online dla początkujących.
W kursie krok po kroku pokazuję:
-
jak dobrać proporcje,
- jak dobierać knoty,
-
jak pracować z temperaturą,
-
jak testować świece,
-
jak tworzyć bezpieczne świeczki.
Sprawdź kurs online robienia świec sojowych tutaj https://www.naffy.io/anna-nawrot/
To idealne rozwiązanie, jeśli chcesz mieć pewność, że Twoje świece sojowe będą pachnące, estetyczne i bezpieczne.

